wtorek, 13 września 2016

Wege Piknik, czyli co wziąć ze sobą do koszyka


Wrześniowa pogoda wyjątkowo nas rozpieszcza w tym roku i zachęca do weekendowego piknikowania. Mój mąż zabrał mnie w związku z tym w niedzielę do Powsina. Zaproponował piknik na trawie. On to umie wymyślać fajne randki!
Zapakowaliśmy do samochodu kocyki oraz pełny kosz pyszności i poczuliśmy się jak licealiści uciekający na wagary z nudnej lekcji. A jak piknik, to i pyszne jedzenie! A, i tego dnia nie liczcie kalorii :)


Jak się spakować, co zabrać?

  1. Przyda się na pewno spora torba lub wiklinowy koszyk piknikowy, dzięki którym wszystko będziemy mogli mieć w jednym miejscu. Koc, sztućce, jedzenie, talerze, napoje, paletki do badmintona i co tylko Wasza wyobraźnia jeszcze Wam podpowiada.
  2. Pamiętajcie, że produkty i potrawy, które ze sobą zabieracie muszą wiele przetrwać - temperaturę, pakowanie do pojemników i transport. Nie warto brać ze sobą zup, płynnych deserów lub dań, które są smaczne tylko wtedy, gdy podane są na gorąco. Bez sensu stresować się potem rozlaną, choć pyszną, zupą, której gotowaniu poświęciliśmy pół poranka.
  3. Nie warto również brać ze sobą porcelanowych talerzy i metalowych sztućców. Te plastikowe w zupełności wystarczą.
  4. Napoje najlepiej przewozić w zamkniętych butelkach lub szczelnych bidonach. Warto również jeszcze w domu wrzucić do nich dwie kostki lodu i od razu zapakować do termicznej torby. Dzięki temu napoje dłużej utrzymają niską temperaturę.
  5. Warto również zaopatrzyć się w termiczną torbę, dzięki której Wasze potrawy przetrwają nawet najcięższy upał. 
  6. Weźcie również ze sobą mokre chusteczki lub płyn do dezynfekcji rąk. 
  7. I koniecznie duży kapelusz! W końcu co, jak co, ale piknik bez kapelusza i wiklinowego koszyka, to co to za piknik! :)


Oto moje propozycje kulinarne na piknik we dwoje, z dziećmi lub ze znajomymi (wystarczy kliknąć na nazwę wybranej potrawy, aby przejść do przepisu):

1. Ciastka z czekoladą -  świetna, pożywna i słodka przekąska dla każdego















2. Owoce  - my postawiliśmy na banany, winogrona i śliwki















3. Wykwintne sakiewki ze szpinakiem, cebulą i karmelizowaną gruszką 















4. Wegański placek drożdżowy















5. Sałatka z rukolą, pieczonymi łódeczkami batata, granatem i pieczoną ciecierzycą





















6. Domowe powidła





















7. Orkiszowy placek ze śliwkami 


A Wy? Co zabieracie do piknikowych koszyków?


poniedziałek, 12 września 2016

Powidła śliwkowe


Lato powoli dobiega końca, więc trzeba je zachować jak najdłużej. Ja zapakowałam więc letnie smaki w słoiki. I tak powstały najpyszniejsze na świecie powidła śliwkowe o lekkiej, jesiennej nucie. Jeżeli macie przed sobą wolny dzień, albo weekend, kupcie słoiki, dużo sezonowych warzyw i owoców i zapakujcie je w słoiki. Nie ma nic lepszego, niż kawałek lata w środku zimy lub jesieni!

Składniki (na 8-10 słoiczków 0,3 l):
- 7 kg śliwek
- 4 płaskie łyżeczki cynamonu 
- dwa goździki 
- 2 płaskie łyżeczki kardamonu 
- opcjonalnie: tabliczka gorzkiej czekolady

Sposób przygotowania:

Śliwki dokładnie myję pod bieżącą wodą, osuszam papierowym ręcznikiem i pozbawiam je pestek. Wrzucam je do dużego garnka z grubym dnem lub dwóch garnków, jeżeli w jednym się wszystkie nie zmieściły i podduszam pod przykryciem na bardzo małym ogniu. Co kilka, kilkanaście minut mieszam, aby nie doprowadzić do przypalenia. W połowie gotowania dodaję cynamon, kardamon i rozdrobnione w moździerzu dwa goździki. Dodaję opcjonalnie czekoladę chcąc uzyskać lekko "nutellowy" smak.  Śliwki podduszam do momentu całkowitego odparowania wody i powstaniu gęstej, jednolitej konsystencji. Może to potrwać nawet do 8-10 godzin. 

Pasteryzacja słoików:

Chcąc cieszyć się cieszyć powidłami przez całą zimę, gotowe powidła przekładam do słoiczków. Zakręcam słoiki i wstawiam je do garnka z gotującą się wodą. Poziom wody powinien być ok 2 cm poniżej zakrętki słoika. Gotuję ok. 15 minut uważając, aby nie doprowadzić do popękania słoików. Po upływie tego czasu, za pomocą rękawiczki żaroodpornej wyjmuje słoiki i ustawiam je na ściereczce dnem do góry i pozostawiam tak na 8 godzin do całkowitego wystudzenia. Po tym czasie wieczka słoików powinny być wklęsłe. 
Słoiki dekoruję kapturkami, naklejam naklejki, opisuję i cieszę się szafką pełną smakowitości przez całą jesień i zimę :)





poniedziałek, 5 września 2016

Placek ze śliwkami

Kto oglądał Snapy ten wie, że dostaliśmy od Dziadka 7 kg śliwek z jego działki. Wyzwanie, co z tym zrobić! Zdecydowałam się na: powidła, naleśniki, no i OBOWIĄZKOWO placek ze śliwkami.
Druga noc ledwo przespana, ze względu na gotujące się powidła, ale to na prawdę wielka radocha kręcić łychą i jednocześnie wspomagać się ciepłym orkiszowym plackiem ze śliwkami.

Składniki (na keksówkę lub formę 22 cm): 
- 1,5 szklanki mąki orkiszowej
- szklanka mleka roślinnego (polecam do tego ciasta użyć mleka kokosowego o smaku czekoladowym)
- kilkanaście śliwek
- 1/3 szklanki cukru trzcinowego lub 1/2 szklanki ksylitolu
- 1/3 szklanki oleju
- 1,5 łyżeczki sody
- 1,5 łyżeczki octu
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki kardamonu
- cukier puder do posypania ciasta

Sposób przygotowania: 
Piekarnik nagrzewam do 170 stopni (termoobieg), a formę do ciasta dokładnie smaruję olejem. Wszystkie składniki, oprócz śliwek, łączę ze sobą w dużej misce i dokładnie mieszam drewnianą łyżką do idealnego połączenia się składników.
Śliwki pozbawiam pestek i kroję je na pół. Masę ciasta przelewam do formy i na wierzchu układam śliwki, jedna obok drugiej.
Wstawiam do piekarnika na 45 minut. Po upływie tego czasu ciasto zostawiam do całkowitego ostudzenia i dopiero potem posypuję cukrem pudrem.